wtorek, 5 stycznia 2016

Stereotypy...


DESKA ROZDZIELCZA oczami KOBIET! Jak to wygląda haha  ;D
Może kiedyś, czasem...księżniczki nie zaprzątały swojej pięknej główki takimi duperelami.
Ale dzisiaj...trzeba to między bajki włożyć.
Dzisiaj na pytanie na forum :


Gdzie w golfie 3 1995 kat 1.6 jest odma? (faceta)
dziewczyny odpowiadają :

Paulina K Po lewej stronie jest bagnet musisz zjechać w dol, tam jest taka plastikowa puszka przykręcona do silnika i to jest to 
Remik S  Lol koleżanka mnie zaskoczyła 1000 % poprawna odpowiedz
Damian R Jest możliwość wyjęcia go bez kanału?
Paulina K  Raczej tak, klucz imbus 5 chyba 

Marlena C Chyba pod pokrywą filtra powietrza 

Dzisiejsze dziewczyny znają się na wszystkim i wszystko chcą wiedzieć, są ciekawskie i dociekliwe. 
One zapoczątkują pokolenie doskonałych kierowców. 
Lecz na drodze wciąż jeszcze spotkamy nieporadne blondynki, które w godzinach szczytu, na środkowym pasie przed ruchliwym skrzyżowaniem będą siedziały zamknięte w aucie i dzwoniły po pomoc drogową albo inną doraźną.
One budują i potwierdzają stereotypy. 
Jak ktoś na drodze zachowuje się niezdarnie, to pierwszą myślą każdego kierowcy jest - jakaś głupia baba... a nierzadko jest to facet...
Przyznam szczerze, że nawet mnie zdarza się tak pomyśleć, powiedzieć czasem też...ale szybko się reflektuję i poprawiam.
Bo znam prawdę lepiej niż inni...codzienne 8 godzin w ruchu miejskim daje pewną wiedzę...
Bardziej adekwatnym określeniem będzie - jakaś głupia cipa - bo uniwersalne bardziej... i trafione.

niedziela, 3 stycznia 2016

A Zosia pod pracą idealnie prostopadle....




Nie miała jednak szczęścia...
Pewnie była nieco zaspana...
Roboty drogowe słabo zabezpieczone.
Nie jest łatwo być kierowcą w dużym mieście.



Złe parkowanie







Jeszcze kilka słów o parkowaniu

Takim autem najbezpieczniej jest parkować pod domem...

Kasia zaparkowała










Powyżej 130 km/h nie da się wejść w zakręt...




Dwie młode osoby, najprawdopodobniej w wieku 16 i 18 lat zginęły na miejscu, a trzecia została odwieziona do szpitala, to skutki wypadku do jakiego doszło po godzinie 14 na drodze krajowej nr 20 pomiędzy Szczecinkiem a Gwdą Wielką.
Trzy młode osoby jechały samochodem marki Peugeot w kierunku Gwdy Wielkiej. Kierujący na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką. Świadkowie relacjonują, że pojazd po uderzeniu w ciężarówkę przeleciał kilkadziesiąt metrów w powietrzu i spadł na drugą stronę jezdni. Zderzenie przeżył tylko kierowca.






Egzamin


Parę razy słyszałam od osób zdających egzamin na prawo jazdy, że nie zgodzili się z negatywną decyzją egzaminatora, przedstawiając logiczne kontrargumenty. Zdarzało się, że egzaminator zezwolił na kontynuowanie jazdy, a nawet obiektywnie oceniał dalszy przebieg egzaminu. Zdarzało się, że takie niepokorne osoby szczęśliwie zakończyły ten egzamin ze skutkiem pozytywnym.

Pamiętajcie jednak, że argumenty muszą być "mocne" i logiczne.
Stres często ogranicza jasność myślenia, a przecież na drodze jest mnóstwo sytuacji, które można interpretować dualistycznie. Najważniejsze jest zatem racjonalne i sensowne uzasadnienie własnej decyzji.
Nikomu nie życzę takich sytuacji, bo niosą za sobą duże ryzyko, jednakże w razie czego - warto próbować. Pani w żarciku nieźle sobie poradziła....




I tego wam życzę w Nowym Roku...żebyście zawsze sobie radzili...nie tylko na egzaminie, ale również zawsze na drodze. Pomoże wam w tym na pewno dobra znajomość przepisów.
Zachęcam więc do ich stałego śledzenia.
I życzę optymistycznego podejścia do życia.
I szczęśliwego Nowego Roku.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Dygresyjnie.....

Są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie...
Bezinteresownie kochający....bezinteresownie pomagający...

Mój miły znajomy...nieznajomy podarował mi drzewko szczęścia.....
Zadając sobie wiele trudu, żeby je dostarczyć...in cognito...
Dziękuję Darku....
Poza tym, że fantastycznie wykonane....bo profesjonalnie trudni się tworzeniem makiet....
to jeszcze napromieniowane dobrą energią...
Dzięki niemu....drzewku albo nawet bardziej dzięki jego autorowi....załatwiłam pomyślnie dwie niesamowicie ważne sprawy, w tym momencie  mojego życia - o fundamentalnym znaczeniu.
A na pierwszy "rzut oka " wydawały się niewykonalne...
Moja cudowna, ale nieziemsko dokuczliwa suczka znalazła nowy ciepły dom...
Dziękuję Darku...

Dziękuję też Marcinowi, który stał się nowym SUPER TATĄ...
Druga sprawa też błyskawicznie sama prawie się rozwiązała...

To oczywiście nie koniec....mam jeszcze mnóstwo zamiecionych pod dywan mniejszych i większych problemików...ale mam drzewko szczęścia...


Stoi w centralnym punkcie domu i czeka na kolejne życzenia...
Dziękuję Darku...
Twórca mojego drzewka posiada również rzadki talent humorystycznego spojrzenia na rzeczywistość.. lubię czytać jego posty, zatem i wam polecam...
 Bareja Wysiada:)  http://bareizmcodzienny.blogspot.com/

wtorek, 8 grudnia 2015

Co może poprawić humor starszej pani w grudniowy posępny poranek...?


Nastrój przedświąteczny już mnie dopadł...przygnębiający i dołujący...
uczucie radosnego podniecenia przyjdzie później - mam nadzieję...
Na tym etapie przeżywam - sprzątanie, zakupy, gotowanie, szykowanie...
tym boleśniej, że nic mi się nie chce robić...
W takim oto zniżkowym nastroju snułam się posępnie po mieszkaniu do czasu, aż zadzwonił telefon.
Od mojego przesympatycznego kursanta dowiedziałam się,
że zadanie wykonane - dwa egzaminy bezbłędnie.
Ogarnęła mnie niesamowita euforia...tak jakbym to ja sama szczęśliwie zaliczyła.

Kamil W. jest fajnym facetem i takim dał się poznać już od pierwszego dnia.
Ze mną stawiał swoje pierwsze kroki na drodze. Nie zawsze było łatwo, ąle zawsze zabawnie.
Był typem kursanta, który najbardziej lubię...chciał się nauczyć i lubił - przynajmniej tak mówił - konstruktywną krytykę.... Nigdy mu jej więc nie szczędziłam. I warto było.
Już w trakcie kursu uprzedziłam go, że zostanie bohaterem jednego z moich postów, bowiem wykonał niezapomniany przezabawny manewr.
Wszyscy, którzy uczą się jeździć w Szczecinie znają na pewno skrzyżowanie ul. Wielkopolskiej z Podhalańską przy kościele. Poprosiłam, żeby skręcił w lewo, ale widząc, że układa się do prawoskrętu, powtórzyłam Kamil, miało być w lewo....więc on szybko zacząl odkręcać kierownicę, lecz ze względu na mały rozmiar skrzyżowania - nie zdążył i pojechał prosto. Można...? można...

Ale miałam zdradzić jego tajemny sposób na sukces. Jak twierdził - sprawdzony.
Otóż - przez przeważającą część kursu dzielnie znosił moje uwagi i osobowość - podobno specyficzną, a na ostatnie jazdy wybrał najsurowszego instruktora w naszej szkole jazdy.
Byłam świadkiem, jak ponad 10 minut po zakończeniu jazdy ów instruktor reasumował wszystkie jego braki.
Po wyjściu Kamila z samochodu zapytałam : "jak było", a on stwierdził, że jeszcze nigdy tak źle nie jeździł. A efekt końcowy - SUPER!!!
Musicie bowiem wiedzieć, że stara dobra zasada głosi, że im więcej potu podczas ćwiczeń - tym mniej krwi w boju.

Znam faceta i wiem, że jeśli ktokolwiek miałby wykonać manewr pokazany w poniższym filmiku - to właśnie on.
Brawo Kamil.

is.o2.pl.sds.o2.pl/5928525956727425/movie_hq.webm